Skip to content

Oficjalna strona Polaków w Redditch - Anglia

Polish (Poland)Slovenčina (Slovenská republika)English (United Kingdom)
K: Zanim zakochasz się w muzułmaninie Drukuj Email
Wpisany przez Krzysztof Góralski   
sobota, 05 kwietnia 2008 14:12

     Nie ma nic złego w tym, że dziewczyna zakochuje się w chłopaku. Nie mam nic przeciwko temu, że tym chłopakiem jest muzułmanin - przystojny, uprzejmy, miły i wspaniały człowiek. Martwi mnie jednak to, że prawie zawsze takie zakochanie kończy się gorzkim rozczarowaniem dziewczyny. Co jest przyczyną tego rozczarowania? Brak podstawowej wiedzy o mentalności muzułmańskiej.

     Ja wiem, że każdy człowiek jest inny. Ja wiem, że zakochana dziewczyna widzi w swoim wybranku tylko to, co chce widzieć, i zawsze jest przekonana, że "on jest wyjątkowy". Nie zmienia to jednak faktu, że spojrzenie człowieka na świat, na innych ludzi, na relacje międzyludzkie i zachowania społeczne jest ukształtowane przez środowisko, w którym się człowiek wychował. Pewne schematy, żywe w umysłach muzułmańskich, są tak obce naszej mentalności, że aż się nam wydają niewiarygodne. Wprost nie możemy uwierzyć, że ktoś naprawdę myśli w takich kategoriach - i tym straszniejsze czeka nas rozczarowanie, kiedy na własnej skórze doświadczymy tej inności.  Przede wszystkim musimy wiedzieć, że całe życie muzułmanina jest podporządkowane jego religii - islamowi. Nie jest to żadna tajemnica - otwarcie się mówi o tym, że islam reguluje nie tylko życie duchowe człowieka, ale też wtrąca się w życie rodzinne, społeczne, polityczne i ekonomiczne swoich wyznawców, narzucając im zasady funkcjonowania średniowiecznej pustyni arabskiej jako święte nakazy Allaha. Złamanie tych zasad nie jest rozpatrywane w kategoriach sumienia, dobra lub zła - jest po prostu karane zgodnie z przepisami koranicznymi: złodziejowi naprawdę ucina się rękę, cudzołożnicę naprawdę się kamienuje, niewiernym naprawdę podrzyna się gardła - wszystko zgodnie z nakazami Koranu. Dlatego nie wyobrażaj sobie, że Twój wybranek - muzułmanin może myśleć inaczej niż nakazuje Koran. Myślenie niezgodne z Koranem jest karane.  Następnie musimy zrozumieć, jak Koran postrzega kobietę i jak nakazuje ją traktować. Prawdą jest, że rodzina w islamie jest najważniejsza i że kobieta jest tam wysoko ceniona. Przeciętna cena za kobietę wynosi kilkanaście tysięcy dolarów, przy średnich zarobkach w krajach arabskich rzędu kilkuset dolarów. Kilka tysięcy dolarów jest warta kobieta z widoczną wadą fizyczną (np. zezowata). Kiedy muzułmanin chce się ożenić, musi uiścić opłatę tej wysokości ojcu lub braciom swojej wybranki, na własny koszt zorganizować wesele i obdarować hojnie całą rodzinę narzeczonej (zazwyczaj liczną). Przy tak wysokiej wartości kobiety staje się zrozumiałe, dlaczego rodzina aż do przesady dba o zachowanie czystości swojej dorastającej córki i dlaczego tak częste są zabójstwa dziewcząt podejrzanych o kontakty z chłopakami. Ojciec i bracia muszą przecież udowodnić wszystkim, że ich "towar" jest najwyższej jakości. Ponadto w przypadku gwałtu w krajach islamu nigdy nie szuka się sprawcy - mężczyzny, tylko zabija się zgwałconą kobietę. Dla wszystkich oczywiste jest, że to ona go sprowokowała - dlatego to jej należy się kara, a nie jemu. Na marginesie tylko dodam, że Koran zezwala mężowi nie bić żony, jeżeli ona jest pokorna i we wszystkim mu posłuszna...  I, w końcu, powinniśmy wiedzieć, jak islam postrzega relacje pomiędzy mężczyzną muzułmaninem a kobietą nie-muzułmanką. Po pierwsze, tylko takie relacje są dopuszczalne - absolutnie nie ma mowy o relacjach między kobietą muzułmanką a mężczyzną "niewiernym".

     Muzułmanin ma prawo poślubić niemuzułmankę, a nawet zezwolić jej na nieprzyjmowanie islamu, ale i tak jest ona traktowana przez niego i przez prawo islamu po nuizułmańsku: on ma prawo ją zdradzać, on ma prawo pojąć inne żony, on ma prawo ją wypędzić lub przyjąć z powrotem, on decyduje o losach ich wspólnych dzieci. Jej zdanie w żadnej z tych kwestii się nie liczy, a jeżeliby się zdecydowała pozostać przy swojej religii, to nie przysługuje jej również prawo przejęcia czegokolwiek z majątku po śmierci męża.  Ale musimy wiedzieć, że muzułmanin nie ma obowiązku zachowywania czystości seksualnej. Prawo islamu w tej materii jest bardzo elastyczne, dopuszczając małżeństwa na krótki czas - np. na miesiąc, tydzień lub nawet na jedną noc. Potem następuje legalny rozwód - i grzechu nie było. A poza tym w stosunkach z niewiernymi obowiązują dodatkowe zasady, które wydają się nam na tyle barbarzyńskie, że aż ciężko uwierzyć w ich istnienie. Wynikają one jednak jednoznacznie z pojęcia din al-fitra (religia "biologiczna"). W myśl tego pojęcia islam jest przekazywany również... drogą płciową!

     Poprzez stosunek seksualny z kobietą niemuzułmańską muzułmanin czyni z niej "nosicielkę islamu"! Przy takim podejściu każda kopulacja z nie-muzułmanką nabiera znaczenia misyjnego - nawet jeżeli jest to prostytutka, która bierze za to pieniądze. Chwalebne jest również zgwałcenie niemuzułmanki, uprowadzenie jej lub po prostu namówienie do zabawy w łóżku. W relacjach dobrosąsiedzkich pomiędzy chrześcijanami a muzułmanami w takich krajach jak Syria, Turcja lub Irak (gdzie jeszcze mieszka znaczna liczba ludności chrześcijańskiej) istnieje element uporczywie pomijany przez wszystkie media: gwałcenie chrześcijanek. To siedzi na tyle głęboko w mentalności muzułmańskiej, że żony muzułmanki wręcz gardzą swoim mężem, jeżeli ten nie odznaczył się zgwałceniem chociażby jednej "niewiernej"... Co z tego wszystkiego wynika? Otóż spotykasz muzułmanina, który jest w Ciebie wpatrzony i podnieca się na Twój widok. Nie łudź się jednak - nie jesteś dla niego atrakcyjniejsza od innych kobiet. Po prostu u siebie on widzi kobiety tylko w towarzystwie mężczyzn (z reguły ich ojców lub braci), z chustą na głowie, w długich spodniach i z drugimi rękawami, a czasami nawet z zakrytą twarzą. Nic więc dziwnego, że każda Europejka w dowolnie przyjętym u nas ubraniu (a tym bardziej z gołym pępkiem lub głębokim dekoltem) wydaje mu się bóstwem seksu. Tamte kobiety są dla niego niedostępne poza małżeństwem (samo małżeństwo zaś jest bardzo kosztowne) - a Ciebie można namówić, przekupić, omamić albo ostatecznie zgwałcić.

     Gdyby on oszukał jakąś muzułmańską kobietę, musiałby się liczyć z możliwością zemsty ze strony jej rodziny - a Ty najwyżej sobie popłaczesz nad własną głupotą i zniszczonym życiem... Za to on wśród swoich zasłynie jako wielki misjonarz, szerzący islam wśród naiwnych kobiet kafarów, czyli niewiernych...  Wiem, że zakochanie odbiera człowiekowi rozum. Dlatego proszę o przemyślenie tego wszystkiego, zanim się zakochasz w muzułmaninie.

Imran
 
Komentarze (10)
  • Zona muzulmanina  - ...i znouw ci "okrutni" muzulmanie..
    bzdury...stareotypy i wsadzanie wszystkich do jednego wora...
  • xxx  - i znowu ta sama spiewka urazonego faceta
    dlaczego mnie nie dziwi,ze ten artykul zostal napisany przez mezczyzne :grin , czyzby urazone meskie EGO 8)
  • xx1  - ...
    ale ci ktos pojechal tym artykulem. sorry mam pytanie a ktora zona juz jestes? a jestes nosicielka islamu czy dopiero po slubie? Pozdro
  • rafal szerszen  - dqd
    :p :roll :upset :zzz :sigh :? NIEWIERNE!!!!!!!!!!!
  • patka łopatka  - ...
    rasista i to jeszcze nie wykształcony!!
  • Aneta  - Zanim
    Autorem tego tekstu jest idiota i kompletny rasista
  • Lidia Góralczyk  - chore
    Ten człowiek nigdy nie mieszkał w prawdziwym islamskim domu. Proszę się więcej nauczyć i nie produkować degręgolady!!!
  • Roman Dębski  - Jacy jesteśmy fajni
    Czy potrafimy tylko obrażać? Dlaczego nie komentujemy, używając argumentów. My, wykształceni, którzy po polsku nie umiemy dobrze pisać (patrz - posty), inteligentni, którzy za nic mamy zdanie innych - możemy sobie na to pozwolić, bo jesteśmy anonimowi.Nie tak jak autor "komentowanego" tekstu. Roman Dębski
  • sara  - arab
    nie wierze po prostu jak wy ludzie mozecie bluzgac na autora tekstu skoro on ma w 100% racje, ja tez poszlam z muzlumaninem, myslalam sobie ARAB, TO INNY ale to g...o prawda, oni sa po prostu wszyscy tacy sami spoko, jednonocna/tygodniowa przygoda podnosi ego (chociaz w sumie wszyscy gardza ciapatym, to nie jestem pewna czy to tak fajnie) ale darujmy sobie malzenstwa, podbite oka i przeplakane noce...
  • Anka  - Otwórzcie oczy kobietki!
    Jestem w szoku, że są jeszcze tak naiwne kobiety, które chcą się spotykać z muzulamnami i innymi takimi. Ci ludzie mają zupełnie inną kulturę.Nawet gdy nigdy nie mieszkał w swoim ojczystym kraju, kobieta będzie dla niego niższym gatunkiem.Oczywiście na początku wszystko będzie świetnie.Ciekawa jestem ile z tych zawzięcie kometujących pań przetrwa w SZCZĘŚLIWYCH związkach ze śniadoskórymi dłużej niż 2 lata.Nie dajcie się wykorzystywać, trochę szacunku dla siebie!
Napisz komentarz
Twoje dane:
Komentarz:
:D:angry::angry-red::evil::idea::love::x:no-comments::ooo::pirate::?::(:sleep::););)):0
Kod zabezpieczający
Proszę wpisać kod antyspamowy widoczny na obrazku.
Zmieniony: poniedziałek, 28 września 2009 14:10
 

Najpopularniejsze

..:: POLECAMY ::..

Logowanie

Przypomnienie hasła? Zarejestruj się!

Nowości na forum

Więcej...

Odwiedziło nas:

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj670
mod_vvisit_counterWczoraj859
mod_vvisit_counterTen miesiąc16701
mod_vvisit_counterZeszły miesiąc22196
mod_vvisit_counterOgółem312953

Online (ostatnie 20 min.): 18
Twój IP: 38.107.191.85
,
Dzisiaj jest: 21 Mar, 2010

Reklama