ARTYKUŁY I PORADNIKI
Prawo jazdy w UK 





![]() | Dzisiaj | 70 |
![]() | Wczoraj | 486 |
![]() | Ten miesiąc | 2785 |
![]() | Ogółem | 61368 |
| Prawo jazdy w UK |
|
|
| Redaktor: Administrator | |
| 08.05.2008. | |
Prawo jazdy w UK Aby móc rozpocząć kurs prawa jazdy w Wielkiej Brytanii, musimy mieć ukończone 17 lat. Pierwszym krokiem, zanim zgłosimy się do ośrodka szkolenia kierowców, będzie zdobycie dokumentu zwanego Provisional Driving Licence. To forma tymczasowego prawa jazdy, która uprawnia nas do prowadzenia samochodu w towarzystwie instruktora, lub też w towarzystwie innej osoby pełnoletniej (przynajmniej 21 lat) posiadającej pełne, ważne brytyjskie prawo jazdy przynajmniej przez trzy lata. Aby dokument ten otrzymać, należy z urzędu pocztowego lub lokalnego biura DVLA pobrać druk D1, wypełnić go dokładnie i czytelnie i odesłać na adres DVLA Swansea SA99 1AF. Do wniosku załączamy paszport i jedno zdjęcie formatu zdjęcia paszportowego, a także opłatę w wysokości 45 funtów w postaci czeku lub pocztowego polecenia zapłaty (tzw. postal order). Można także skorzystać z serwisu internetowego na stronie: O provisional licence można wystąpić już na trzy miesiące przed siedemnastymi urodzinami tak, więc szkolenie możemy rozpocząć na dzień po ukończeniu 17 lat. Następnym krokiem, będzie znalezienie szkoły jazdy o dobrej reputacji i zarezerwowanie szkolenia. Ilość potrzebnych godzin jazd zazwyczaj sugerowana jest przez instruktora , po wstępnym zapoznaniu się z naszymi umiejętnościami. Według organizacji zajmującej się egzaminowaniem kierowców Driving Standards Agency, jest to przeciętnie 45 godzin. Brytyjskie szkoły jazdy zazwyczaj nie prowadzą szkoleń teoretycznych w sposób tak rozbudowany jak ma to miejsce w Polsce. Najczęściej ośrodek szkolenia zaopatruje kursantów w podręcznik zawierający pytania testowe i właściwe odpowiedzi, oraz kodeks drogowy, czyli Highway Code. Podręczniki te mogą być też zapisane np. na płycie DVD. Dalsza droga do otrzymania prawa jazdy, to trzy egzaminy. Egzamin teoretyczny możemy zarezerwować w wybranym przez nas ośrodku szkolenia lub możemy zrobić to sami, korzystając z podanego już wcześniej serwisu internetowego, bezpośredni link: http://www.direct.gov.uk/en/Motoring/Motoringtransactions/DG_066356 Częścią egzaminu będą też trzy manewry związane z cofaniem i zatrzymanie w sytuacji awaryjnej. Egzaminator może poprosić nas o krótkie, podstawowe sprawdzenie kondycji samochodu (spojrzenie na opony, wycieraczki, światła itp.) Może także zadać nam kilka pytań dotyczących samego samochodu. Zazwyczaj są to pytania bardzo proste, typu: proszę pokazać gdzie w samochodzie jest sygnał dźwiękowy i powiedzieć, kiedy możemy go użyć. W trakcie egzaminu możemy popełnić nie więcej niż 15 drobnych błędów. Wystarczy jednak tylko jeden błąd uznany przez egzaminatora za poważny czy też niebezpieczny, by egzamin „oblać”. Jeśli nie zdamy, po zakończeniu egzaminu, egzaminator uzasadni swoją decyzję w obecności instruktora i wręczy nam pisemny raport z zaznaczonymi błędami, które nas zdyskwalifikowały. Poziom „zdawalności” w Wielkiej Brytanii szacowany jest na 43%. Jeśli nie uda nam się zdać za pierwszym razem, nasz instruktor udzieli nam dalszych wskazówek dotyczących przygotowania się do kolejnych podejść. Jeśli uda nam się zdać, otrzymamy certyfikat zdanego egzaminu, który będzie podstawą do wydania nam dokumentu prawa jazdy. Koszty kursu zależą od ośrodka szkolenia, który wybierzemy. Przeciętna cena to 22 do 25 funtów za godzinę jazd. Egzamin teoretyczny wraz z hazard perceptron, kosztuje 28,50 funtów. Egzamin praktyczny to 48,50 funtów w ciągu tygodnia, lub 58 funtów wieczorem i w weekendy. Decyzja o zdawaniu prawa jazdy w Polsce lub w Wielkiej Brytanii będzie na pewno podyktowana wieloma indywidualnymi względami. Niestety nigdzie nie możemy liczyć na taryfę ulgową a wymagania będą równie wysokie. Aby otrzymać upragnione prawo jazdy, bez względu na to gdzie zdajemy egzamin, potrzebować będziemy sporo wiedzy i umiejętności, a także odrobiny szczęścia. Powodzenia! mgr Krzysztof Wizner Źródło - Polishboro, Free UK two weekly magazine
|
Nie komentowano